My Great Hope

Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy, i noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

IX

Minęły już dwa miesiące za tydzień szkoła. Nie widziałam go tyle czasu zastanawiam się jak ja wytrzymałam, dałam radę. Zapytałam siebie. Nagle moje rozmyślenia przerywa następny sms. Mam juz zapełnioną skrzynkę. Dobra odczytam mówię do siebie.
Lena odbierz w końcu. Piszę, dzwonie, przychodzę do ciebie. Kochana co się stało ? Powiedz chce ci pomóc. Odezwij się w końcu.
Natalia przyjdź dziś do mnie o 13. Postaram się wszystko ci opowiedzieć. Możesz przyjść z Dawidem.
Natalia

Byłam wystraszona jak przeczytałam jej odpowiedź. Najgorsze myśli mi przyszły do głowy i pytania co się stało, co chce mi powiedzieć. Napisałam do Dawida sms, że dziś o 13 idziemy do Leny. Strasznie się o nią martwiłam. Przez całe wakacje przesiedziała w domu i nie chciała mieć z nikim kontaktu. Nie wiedzieliśmy z Dawidem co mam zrobić przecież to nasza przyjaciółka. Przypuszczamy, że chodzi o Justina ale to źle, że nie chce z nami rozmawiać wie, że może na nas liczyć.
Lena

Tęsknie za nim bardzo mi go brakuję. Od dwóch tygodni nie mam z nim kontaktu wiem, że ma koncerty i jest niby zmęczony musi odpoczywać. Rozumiem to ale mi obiecał. Nie wiem dlaczego się do mnie nie odzywa coś źle zrobiłam, byłam tylko na chwilę jako jedno razowa przygoda. Ja wiem, że nie jesteśmy razem ale ja go kocham i nie mogę o nim zapomnieć. *Puk Puk*
-Kto tam? Zapytałam
-To ja Paweł mogę wejść. Zapytał
-Tak wejdź. Odpowiedziałam
-Siostrzyczko co się dzieje? Nie wychodzisz w ogóle z pokoju powiedz mi co się stało. Powiedział
Odpowiedziałam tylko, że jak chce się coś dowiedzieć i ktoś jeszcze to niech do mnie przyjdą dziś o 13 do pokoju wszystko opowiem co się stało. Przytaknął głową przytulił mocno i odszedł. Boje się trochę tej rozmowy ale musza się dowiedzieć nie mogę ich trzymać w nie pewności. Wiem, że myślą, że chodzi o Justina i nie mylą się tylko nie wiedzą, że ja go kocham tylko mama nawet Natalka nie wiem.

Wybiła godzina 13 przyszli wszyscy. Powiedziałam, żeby usiedli i pytali dopiero jak wszystko powiem. Zaczęłam od tego, że kocham Justina ale on o tym nie wie, obiecał mi, że będzie się ze mną kontaktował a już nic nie pisze i nie dzwoni od dwóch tygodni martwię się, że coś się stało na koncercie. Wszyscy wiedzieli o co chodzi ale nie wiedzieli, że to aż tak poważnie. Wszyscy mnie przytulali.
- Lena Justin nie jest taki, że urwał by z tobą kontakt musiało mu coś wypaść zrozum go wiem, że to teraz źle zabrzmi ale to gwiazda wiem to sam po sobie. Powiedział Dawid
- Tak wiem rozumiem go. Ale aż dwa tygodnie. Powiedziałam
- Sam jestem zdziwiony, bo szczerze mówiąc ja też nie mam z nim kontaktu i sam się zastanawiam czemu. Powiedział
- No widzisz. Dziwisz mi się. Odpowiedziałam
Wszyscy mnie dokładnie wysłuchali ale szczerze to pomogło mi to, że byli ze mną wspaniałych mam przyjaciół mogę zawsze na nich liczyć nawet po takiej przerwie nie zapomnieli o mnie martwili się po prostu.
- Ja mam propozycje, bo został tydzień wakacji może byśmy gdzieś poszli się pobawić. Zaproponował Bartek
- Chętnie powinnam wyjść wreście z tą. Odpowiedziałam z Uśmiechem
- To chodźcie znam taki klub tu nie daleko byłam tam ostatnio jest fantastycznie. Powiedział
- Dobra daj nam 30 min będziemy gotowi. Powiedziałam
Natalia wróciła do domu się przyszykować. Cały czas o nim myślałam ale też powinnam się w końcu zabawić a nie tylko rozpaczać. Wszyscy byli już gotowi tylko czekaliśmy przed bramą na Natalię. Nagle dzwoni mi telefon to Justin odebrałam szybko.
- Hej Ślicznotko. Przepraszam, że nie dawałem znaku życia ale miałam dużo na głowie. Co tam u ciebie możesz rozmawiać. Zapytał.
- Hej. Jejku. yyyy. Tak mogę rozmawiać. A dobrze właśnie idziemy do klubu się pobawić. Powiedziałam.
- To baw się dobrze. A do jakiego klubu idziecie? Mam nadzieje, że nie smuciłaś się, że mnie nie ma. Powiedział
- Może trochę. Dzięki. Nie daleko mojego domu. Ale gdybyś tu był to bym się lepiej bawiła. Powiedziałam zachwycona słysząc go.
Przepraszam jeszcze raz, że przez ze mnie musiałaś się smucić. Przepraszam cię ale muszę iść. Tęsknie za Tobą. Powiedział.
- Ja za Tobą też. Odpowiedziałam
Justin

Jak się cieszę, że wracam już jutro ale nie mogłem jej powiedzieć chce zrobić niespodziankę jak się nie mogę doczekać. W końcu jej powiem, że mi się podoba i kocham ją bardzo.
Lena

Byliśmy już na miejscu. Byłam taka zachwycona, że go usłyszałam. Zajęliśmy stolik zamówiliśmy drinki i poszliśmy się bawić. Było wspaniale. Nie wyobrażałam sobie, że mam tak kochanych przyjaciół. Siadłam przy stoliku i chciałam napisać do Justina. Nagle ktoś podchodzi i pyta czy z nim za tańczę to był Kamil zgodziłam się. Poszliśmy na parkiet dobrze mi się z nim tańczyło pytał mnie czemu nie widział mnie na mieście. Oczywiście nie powiedziałam mu całej prawdy tylko, że nie chciałam.

Była już 2 w nocy byłam zmęczona i chciałam wracać do domu. Powiedziałam to reszcie, więc wróciłam razem z nimi. Podziękowałam im za wspaniałą zabawę i powiedziałam im jak bardzo są kochani i, że bardzo ich uwielbiam, kocham.
Poszłam się wykąpać i położyłam się wzięłam telefon do ręki i napisałam sms do Justina. Mogę ci przeszkodzić? Odpisał natychmiast czy coś się stało. Odpisałam, że nie tylko chciałam zapytać czy mogę zadzwonić. Po tym sms sam do mnie zadzwonił rozmawialiśmy przez całą noc i przy rozmowie zasnęłam.

Jejku zasnęłam. Patrzę na telefon mam sms od niego. Ślicznotko ty moja wyśpij się nie będę cię męczył jak wstaniesz daj znać XX.
Co to znaczy xx o co mu chodzi. Ale cóż idę coś zjeść i pójdę popływać.
Dawid

- Siema stary sorka, że się nie odzywałam załatwiałem szybki powrót. Ja dziś wracam nie mów nikomu nawet Natalii to ma być niespodzianka dla Leny. Mam do ciebie tylko małą przysługę. Pisze Jus
-Siema. Nic się nie stało. Nawijaj. Odpisałem.


tumblr_nbrv1kJh5N1tendedo1_500.gif
Tagi: ...
14.06.2016 o godz. 22:02
Hejo. Przepraszam, że nie było mnie ponad 2 lata ale nie miałam czasu, weny co do pisania. Postaram się skończyć to opowiadanie i odpowiem wszystkim na wiadomości, które dostałam. Wiem, że wiele z was też przerwało pisanie z wielu powodów może moje opowiadanie spodoba się nowym osobą. Mam nadzieje, że mi wybaczycie.
Tagi: Przeprosiny
14.06.2016 o godz. 15:44
Dziękuję za nominacje. ( http://zaakrecona.bloblo.pl/ )
Pytanka

1. Jak masz na imie?
Honorata
2. Twój ulubiony kolor?
Czarny
3. Jakie kraje/miasta chcesz zwiedzić?
Pragę, Berlin, Buenos Aires
4. Ulubiony film?
Urodzony zwycięzca
5. Ulubiony cytat?
...
6. Ulubiona piosenka?
Sharon Doorson - High On Your Love
7. Kiedy masz urodziny?
2 stycznia
8. Masz zwierzaka?
Tak.
9. To twój jedyny blog?
Tak.
10. Ulubiona pora roku?
Lato <3

Moje nominacje.
Swagg­ys
Every­thing­ispos­sible­-JusB
Kelse­yandJ­ustin
Kidra­uhlla
nana2­4
Mr-Un­dergr­ound

Pytania
1. Jak masz na imię?
2. Ulubiony kolor?
3. Ulubione zwierze?
4. Co byś chciała w sobie zmienić?
5. Co być chciała zmienić w swoim kraju?
Tagi: Nominacja.
21.04.2014 o godz. 06:58
Za miesiąc koniec roku

Mamy przygotować parę piosenek na zakończenie byłam w grupie z Justinem, Kamilem Dawidem, Kubą i Natalią. Zdecydowaliśmy, że Justin z Dawidem zaśpiewają po jednej swojej piosence ja z Kamilem a Natalia z Kubą oraz na zakończenie wszyscy razem.

Dzień zakończenia roku

Miałam ogromną tremę nie mogłam się uspokoić. Podszedł do mnie Kamil przytulił i powiedział, że damy radę, gdy ujrzałam Justina odeszła od Kamila i pobiegłam do niego rzuciłam mu się na szyi on mnie przytulił i zakręcił zapytał czy się denerwuję odpowiedziałam już nie, bo ty jesteś przy mnie. Po występie spędziłam trochę czasu z Justinem ale nie wiedziałam, że dowiem się od niego takiej wiadomości.
- Muszę Ci coś powiedzieć. Powiedział smutny.
- Co się stało? Krzyknęła przestraszona.
- Ja jutro wyjeżdżam w trasę koncertową. Przepraszam Cię sam nic o tym nie wiedziałem. Powiedział.
- Jutro !? To mamy tylko dzisiejszy dzień dla siebie. Powiedziałam ze smutkiem.
- Tak. Chce ten czas oddać Tobie i spędzić go jak najlepiej. Powiedział i przytulił.

Spędziłam z Justinem wspaniały dzień. Byliśmy wesołym miasteczku, nad jeziorem po prostu wszędzie świetnie się z nim bawiłam, będę za nim tęsknić. Cały czas myślałam o jego wyjeździe i jak to będzie. Kilka razy smutałam pytał co się dzieje a ja, że nie wyobrażam sobie życia beż Ciebie po tym przytulił mnie, pocałował w czoło i powiedział ja też nie wyobrażam sobie tego. Poleciały mi łzy po policzku wytarł je i jeszcze raz przytulił. Czułam coś do niego więcej niż tylko przyjaźń ale ja mu tego nie powiem, bo wyjeżdża i nie warto tak by nic z tego nie było pomyślałby sobie, że chce go zatrzymać ale ja go po prostu kocham. Nie wiem jak bez niego wytrzymam. Ale gdy kocham to dam mu odejść. Zwiedziliśmy całe miasto zaprosiłam go do sobie. Poszliśmy. Wcześniej napisałam sms'a do mamy, żeby przygotowała coś, bo Justin wyjeżdża. Dochodziliśmy już do domu miałam nadzieję, że wszytko jest już gotowe. Justin otworzył drzwi wpuścił mnie pierwszą przywitaliśmy się z mamą i poszliśmy do mojego pokoju, w którym znajdowały się smakołyki. Miałam dla niego prezent, który już wcześniej chciała podarować.
- Jejku nie musiałaś. Powiedział.
- Musiałam i masz tu prezent ode mnie. Powiedziałam.
- Dziękuję. Co to. Zapytał.
- Zobacz. Powiedziałam z uśmiechem.
- Odpakował było to zdjęcie, na którym daje mu buziaka w policzek.
- Jakie to piękne i słodkie dziękuję. Powiedział.
- Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnisz? Zapytałam.
- O tobie nigdy nie zapomnę. Zapewniam Ci to. Będziesz zawsze w mojej głowie, pamięci i sercu. Powiedział.
Uśmiechnęłam się i przytuliłam go. Kocham go ale na pewno on mnie nie.

Justin


Myśl:
Ja nie chce wyjeżdżać ja ją kocham ona jest wspaniała inna niż wszystkie ale na pewno ona chce się tylko przyjaźnić jest dla mnie wszystkim. Nie chce jej zostawiać beż niej może życie nie ma sensu, załamie się. Dzięki niej moa muzyka jest lepsza i nie tylko ona ale też moje życie.

Bawiliśmy się świetnie cały czas mnie rozśmieszał zjedliśmy ciasteczka. Siedzieliśmy na łóżku podszedł do mnie, usiadł, popatrzył, uśmiechnął się i przytulił mocno powiedział te słowa: Jesteś najlepszą dziewczyną, którą spotkałem, bo każda inna mnie wykorzystywała, ponieważ jestem sławny.
- Ja taka nie jestem. Powiedziałam.
- Tak wiem, że nie jesteś widzę to po tobie. Powiedział z uśmiechem.
- Będzie mi Ciebie brakować nie będę miała co robić i z kim. Dodałam.
- MI bardziej będzie Cię brakować ! No jak z nikim a Dawid zostaje i jest jeszcze Natalia. Powiedział.
- No niby tak ale oni nie zastąpią cie. Mówiłam.
- Oo to miłe. Słodka jesteś. Dodał.
- Dziękuje. Zarumieniałam się.
Przez tą całą rozmowę przytulał mnie nawet nie puszczał byłam słodko. Nie raz odczuwałam, że on czuję to co ja ale wiem, że się mylę.
- O której jutro wyjeżdżasz. ? Zapytałam.
- O 9 rano. Odpowiedział.
- A gdzie.Zapytałam jeszcze raz.
- Ode mnie z domu a co. ? Zapytał.
- Jak dam radę to spróbuję przyjść się zobaczyć z tobą ostatni raz. Powiedziałam.
- Dlaczego ostatni raz. Nigdy nie mów nigdy. Powiedział.
Uśmiechnął się i przytulił. Dziś mógł być trochę krócej niż zazwyczaj, bo tylko do 21. Jeszcze chwilę porozmawialiśmy dochodziła 21 musiał już iść. Odprowadziłam go do drzwi. - Dziękuję Ci za wszystko. Powiedział przytulił dał buziaka w policzek. Poszedł.

Dzień wyjazdu Justina

Justin

Pakowałem się do auta dochodziła 9 Leny nadal nie było mówiła, że przyjdzie. Poczekałem jeszcze 15 minut ale nie było jej byłem rozczarowany wchodząc do samochodu usłyszałem jakiś krzyk.
- Justin !!!! Krzyknęła.
Odwróciłem się była to Lena ucieszyłem się podbiegłem do niej i ją mocno przytuliłem.
- Przepraszam Cię ale z autem coś się działo. Powiedziała
- Rozumiem cieszę, że wgl się widzę przed wyjazdem. Powiedziałem.
- Będę za tobą bardzo tęsknić mam nadzieje, że o mnie nie zapomnisz. Powiedziała
- Ja za tobą też będę tęsknić. Oczywiście, że nie zapomnę obiecuję ci, że jak tylko będę miał czas to będę dzwonił, esemesował i pisał na internecie. Powiedziałem
- Kocham Cię po przyjacielsku. Powiedziała.
- Ja ciebie bardziej. Powiedziałem.
- Justin musimy już odjeżdżać. Powiedział kierowca. - Musisz już iść. Powiedziała
- Tak wiem ale wolałbym zostać z tobą. Powiedział
Przytuliłem ją mocno moje serce waliło jak szalone. Nie chce od niej wyjeżdżać za bardzo ją kocham i to nie po przyjacielsku. Dałem jej buziaka w policzek wszedłem do auta zamknąłem, pomachałem i odjechałem.
Lena

Gdy już odjechał popłakałam się nie wytrzymam bez niego ale obiecał mam nadzieje, że nie zapomni dawać znać. Wróciłam do domu zapłakana.
- Co się stało. ? Zapytała mama.
- Nic się nie stało. Odpowiedziałam
- No powiedz przecież widzę. Powiedziała
- Justin wyjechał a ja go mamo chyba kocham, czuję coś do niego. Powiedziałam z złami w oczach.
Przytuliła mnie i powiedziała, że będzie wszystko dobrze ułoży się. Przytuliłam się do niej mocno. Przeszedł Paweł.
- Co się stało? Zapytał
- Sprawy miłosne. odpowiedziała mama
- Co!? Kto cię zranił. Zapytał mnie.
- Nikt mnie nie zranił tylko Justin wyjechał a ja go chyba kocham. odpowiedziałam
Poszedł do mnie i przytulił mnie powiedział, żebym się nie martwiła na pewno będę się odzywał gdy będzie miał czas. Dodałam, że mi to obiecał a Paweł, że czym się martwię dotrzyma obietnicy moim zdaniem Justin jest inny niż każdy chłopak. Paweł zaprowadził mnie do pokoju rozmawialiśmy jakieś 3 godziny. Byłam zmęczona przez płacz i poszłam się przespać.
Sen
Zobaczyłam Justina podeszłam do niego i powiedziałam, że go kocham on powtórzył moje słowa przytulił mocno.
Justin

Byłem już w drodze na pierwszy koncert ale i tak nie myślałem o nim tylko o Lenie wyciąłem z torby zdjęcie, które mi podarowała popatrzyłem na nie uśmiechnąłem się przypomniałem sobie wszystkie chwile z nią.

Ciąg dalszy nastąpi ...
Czytasz = Komentujesz


Tagi: ...
13.04.2014 o godz. 11:27
Zwiastun Klik


Oto zwiastun do VIII rozdziału mam nadzieje, że wam się spodoba. Czekam na wasze opinie.

Zwiastun wykonała: Jileyfine bardzo jej dziękuję, że zrobiła to dla mnie właśnie taki sobie wyobrażałam. Polecam robi wspaniałe zwiastuny.
Tagi: Zwiastun
31.03.2014 o godz. 16:27
Piątkowy wieczór zaliczam do udanych bawiłam się wspaniale.

Sobotni poranek wstaje rano patrze do o koła pokoju i zaczęłam się śmiać na podłodze spali Bartek, Paweł, Dawid a w moim łóżku Natalia i Justin ja leżałam między nimi. Następna wstaje Natalia i zareagowała tak samo. Naszym śmiechem przebudziliśmy całą resztę.

- Co się stało czemu tak krzyczycie? Zapytał zaspany Bartek
- Nic się nie stało ale jak zobaczyłyśmy, że śpicie na podłodze ... Odpowiedziałam ze śmiechem.
- Aaaa. Rozumiem ale możecie przestać, bo strasznie mnie głowa boli. Powiedział

Po prośbie Bartka zeszłyśmy cicho z łóżka i poszłyśmy do kuchni, żeby ich do końca nie budzić.

- Może przygotujemy śniadanie. Zaproponowała Natalia
- Oooo Dobry pomysł ale co zrobimy. Powiedziałam
- Może tosty i soki do picia. Powiedziała Natalia.

Wyciągnęliśmy wszystkie składniki. Dodaliśmy dużo sera =) Po 30 minutach było już gotowe wzięliśmy dwie tacki na jednej były napoje a na drugiej tosty i ciasteczka. Wróciliśmy do pokoju położyłyśmy je na biurku i zaczęliśmy budzić chłopaków.

- Co się stało? Która godzina? Po co budzicie? Zapytał Dawid.
- Godzina 11 a po to budzimy, bo mamy dla was tosty i napoje. Powiedziałam.
- Aaaa. Chłopaki wstawajcie dziewczyny przygotowały śniadanie. Krzyknął Dawid.

Wstali i zrobili miejsce zajęliśmy miejsce na poduszkach, które leżały na podłodze. Podziękowali nam za przygotowanie i dodali, że było pyszne. Cieszyłyśmy się z ich zachwytu. W czasie posiłku ktoś puka do drzwi to była mama i powiedziała, że o 14 mamy być gotowi, bo dla nas niespodziankę. Każdy się zastanawiał co to będzie. O 12 poszliśmy na ogród do basenu było tak gorąco ale nie dziwie się było już połowa czerwca za nie długo koniec roku szkolnego. Włączyliśmy muzykę i wskoczyliśmy do wielkiego basenu wspaniale się bawiliśmy. =) Dochodziła 13 musieliśmy przerwać, bo o 14 gdzieś mama nas zabiera musieliśmy się jakoś przygotować. Z tego względu, że Dawid i Justin nie mieli ze sobą dodatkowych ubrań to Bartek i Paweł im pożyczyli.

Była już 14 mama krzyczy wszyscy już gotowi. Zeszliśmy na dół oprócz Bartka. Gdzie Bartek zapytała odpowiedziałam, że pewnie się stroi jak zwykle. Po chwili zeszedł i poszliśmy do auta. Byliśmy tak zajęci sobą, że nie zwracaliśmy uwagi gdzie jedziemy po 20 minutach mam uświadomiła nam, że jesteśmy na miejscu. Zaprowadziła nas do pizzerii i powiedziała - dziękuję wam wszystkim za wczorajsze przywitanie, więc przyjechaliśmy tu, bo chce wa tak podziękować wybierajcie sobie pizzy. Byliśmy zaskoczeni a ja to w szczególności nie spodziewałam się tego po miej i, że tak szybko polubi moich znajomych a chłopcy zrobili na niej ogromne wrażenie z tym pomysłem jestem bardzo zachwycona. Zamówiliśmy dwie pizze na miejscu i dwie na wynos z podwójnym serem. Po 2 godzinach wróciliśmy do domu odpoczęliśmy po jedzeniu jakieś 30 min i wróciliśmy do basenu.

W basenie spędziliśmy jakieś 4 godziny po wyjściu ja już nie miałam siły byłam wykończona tą wodą. Mama podgrzała nam tamte 2 pizze. Świetnie te dwa dni spędziłam z Justinem i przyjaciółmi jestem zachwycona. Na pożegnanie Justin mnie przytulił dał buziaka. O 21 odwiozłam chłopaków i odprowadziłam Natalię. No normalnie padam nie mam siły ale sobota i piątek zaliczam do udanych dni.

Zjadłam kolację wykąpałam się i położyłam. Wzięłam jeszcze telefon, włączyłam wifi, żeby zobaczyć kto jest dostępny na fb. Nie było nikogo ciekawego za nim wyszłam odświeżyłam stronę i zobaczyłam, że Justin dodał post:

Dziękuję Lenie, Natalii, Pawłowi, Bartkowi i Dawidowi za piątek i sobotę bawiłem się świetnie. Jeszcze raz wam dziękuję mam nadzieję, że to jeszcze kiedyś powtórzymy, bo przecież zbliżają się wakacje.

Gdy to przeczytałam w sercu zrobiło mi się ciepło i miło aż uśmiech mi się natychmiast pojawił na twarzy.


Od Autorki: Dziękuję wam za poprzednie komentarze do VII rozdziału. Napewno ten rozdział ostro zepsułam. Ale mam dla was niespodziankę co do VIII rozdziału jak chcecie zobaczyć jak dalej będzie się toczyła przyszłość Leny i Justina podczas wakacji. Jak chcecie zobaczyć tą niespodziankę to proszę o jak najwięcej komentarzy z opinią i z informacją czy chcesz czy nie zobaczyć niespodziankę
piknik_wellness_pool2.jpg
Tagi: ...
28.03.2014 o godz. 16:54
Proszę o szczerą odpowiedź w komentarzach

Tak szczerze komu tak na prawdę podoba się mój blog i moje opowiadanie. I co wy byście chcieli, żeby się w nim znajdowało albo co powinnam w nim zmienić. ?

Proszę o szczerą odpowiedź w komentarzu.
Tagi: ...
23.03.2014 o godz. 14:30
Cały czas śnił mi się Kamil i Justin oraz jedno wielkie pytanie Kamil czy Justin? Po jakiś 3 godzinach wstałam zastanawiałam się dlaczego to pytanie cały czas mi po głowie chodzi. Zeszłam na dół ale nie miałam pojęcia, że dowiem się czegoś tak wspaniałego.

- Lena. !! Mama przyjeżdża z delegacji w piątek. Krzyknął Bartek
- Serio. !? Powiedziałam zdziwiona.
- Tak serio. Trzeba jakoś ją przywitać. Powiedział
- A kiedy. ? Zapytałam
- No w ten piątek. Odpowiedział

W ten piątek miałam iść z Natalią i chłopakami chyba ona sama z nimi pójdzie. Wróciłam do pokoju włączyłam laptopa i weszłam na fb. Miałam być na chwilę ale napisał Justin. Siemka. Co powiesz ślicznotko?
Hej. Ja ślicznotka napewno nie. A powiem, że mam dla Ciebie złą wiadomość.
Co się stało?
Bo ty i Dawid chcieliście iść z nami gdzieś w piątek a ja nie mogę. Przepraszam.
Czemu co się stało?
Bo moja mam wraca. Przepraszam
Nie przepraszaj. Mam pomysł. =)
Jaki??
To może ci pomożemy przy przygotowaniu przywitanie dla mamy co ty na to?
No chętnie ale czy to ci pasuje. ? Trzeba się jeszcze ich zapytać.
Napewnoe się zgodzą. =)
Tak myślisz. ?
Tak napewno się zgodzą. Jak chcesz to mogę się teraz zapytać Dawida.
No jak byś mógł
Dobrze to poczekaj.
Dobrze .

Na odpowiedź Justina czekałam 10 minut i uzyskałam dobrą wiadomość. Bardzo się ucieszyłam, że się zgodził. Wpada do mnie Bartek i woła Ej młoda Wystraszyłam się zapytała co się stało? odpowiedział jedynie czy może u mnie posiedzieć byłam zdziwiona ale się zgodziłam. Dalej kontynuowałam pisanie.

- Z kim tak piszesz. Zapytał Bartek
- Aaa. Z kolegą. odpowiedziałam
- Pewnie z kolegą. Powiedział
- No tak z kolegą. Powiedziałam lekko wkurzona.
- No dobrze. Powiedział Bartek
- No. A czemu ty się u mnie chowasz. ? Zapytałam
- Bo obiecałem coś Pawłowi a on się dowiedział i chce mnie zabić. Odpowiedział
- Ojoj nie przesadzaj nie zabiję cię. Powiedziałam
- Nie przesadzam. Odpowiedział
- Przesadzasz, bo nie zabiję cię gadać to ja też potrafię. Powiedziałam
- No prawda. Ale ja się go boje. Dodał
- Hahahhahahahahahhahahhahaha!!! TY SIĘ GO BOISZ. ? Zaczęłam się śmiać. :D
- To nie śmieszne. Powiedział
- Dla mnie tak. Hahhahahhah. :D Powiedziałam ze śmiechem. :D

Po całej akcji Bartek wrócił do siebie a ja dalej pisałam z Justinem. Popatrzyłam na zegarek była 24 ten czas tak szybko leci nie dawno była 20 pożegnałam się z Justinem i poszłam spać.

Zapomniałam ustawić zegarek wstaje patrze a tu 10 rano. - Jejku zaspałam dobra to tylko jeden dzień nic się nie stanie przecież to już piątek. Powiedziałam sama do siebie. Wzięłam laptopa na łóżko i zaczęłam szperać po sklepach internetowych. Po jakieś godzinie przychodzi do mnie sms.
Gdzie jesteś śliczna. ?
Odpisałam, że zaspałam i już do szkoły nie przyjdę. Patrzyłam jeszcze jaki mogę mamie kupić prezent. Weszłam w stronkę takiego jednego sklepu, który znajdował się w mojej dzielnicy znalazłam takiego dużego szklanego delfina mam uwielbia te zwierzęta. Ubrałam się i poszłam go kupić. Po 30 min byłam już w domu z prezentem. - Mam się ucieszy. Powiedziałam sama do siebie. O 14 ktoś puka do drzwi byli to Justin, Natalia i Dawid poszliśmy do pokoju.

- Mamy dla ciebie coś. Powiedział Dawid
Wyciągnęli z plecaków balony spirale i inne różne rzeczy.

- O której ma być twoja mama. ? Zapytała Natalia
- O 19. Odpowiedziałam
- To chodźcie na dół zawiesić to. Powiedział Justin
- Ja spadam będę za 20 min. Dodał Dawid.

Zeszliśmy na dół i wieszaliśmy dekoracje. Jak ja się cieszyłam, że pomagają mi przy tym wszystkim byłam im bardzo wdzięczna. Po godzinie wraca Dawid z pudełkiem i mnie woła do kuchni. To był tort z napisem ,, Witaj w domu'' byłam pod wrażeniem przytuliłam go i podziękowałam.

- Dziękuję wam za pomoc ale ten tort to już za wiele. Jak ja się wam od wdzięczę. Powiedziałam
- Nie musisz to dla nas pestka. Powiedział Dawid.

Bracia wrócili ze szkoły a tata z pracy byli pod wrażeniem jak to wszytko zobaczyli.
- Młoda ty to wszytko zrobiłaś. Zapytał Paweł
- Tak znaczy nie to nie tylko moja zasługa. Powiedziałam
- A kogo. Zapytał
- Natalii, Justina, Dawida i mnie. Odpowiedziałam
- Ale się postaraliście. Odezwał się ojciec. Mama będzie zachwycona tym wszystkim
- Tak sądzisz. ? Zapytałam ojca.
- Tak. Będzie bardzo zachwycona. Odpowiedział
- No mam nadzieje, że jej się spodoba. Powiedziałam.

Dochodziła godzina 19 rozkładaliśmy talerzyki. Usłyszałam jak ktoś na zewnątrz trzasnął drzwiami samochodu. Zawołałam wszystkich przed drzwi. Mama wchodzi do domu a wszyscy krzyknęli - Witaj w domu. Za nie mówiła nie wiedziała co powiedzieć była bardzo zaskoczona zapytała tylko kto to wszytko urządził a ja wyszłam i skierowałam na przyjaciół powiedziałam my. Podeszła do mnie i mnie przytuliła. Dawid zaprosił wszystkich do stołu gdzie był już rozdany tort.

- Lenko to ty wpadłaś na ten pomysł. Zapytała mama.
- Tak ja. Odpowiedziałam
- Boże ślicznie ci to wyszło jestem pod wrażeniem nie spodziewałam się takiego przywitania. Powiedziała.
- Dziękuję Mamo. A zapomniałabym poznaj to jest Dawid i Justin nasi nowi koledzy w szkole. Przed stawiłam.
- Witam bardzo mi was poznać. Powiedziała
- Nam panią też. Odpowiedzieli.
- Słyszałam, że pomagaliście Lenie. Zwróciła się do chłopców.
- Tak ale to nic takiego trochę pomocy nie zaszkodzi. Powiedział Justin.

Po 30 min mama dodała. - No więc jutro jest sobota to jak macie ochotę to zostańcie u nas na noc oczywiście jak może. Mamy propozycja mnie bardzo zaskoczyła, więc podeszłam do niej przytuliłam i podziękowałam. Poszliśmy do mojego pokoju. Na początku były nudy ale Natalia zaproponowała grę w butelkę zgodziliśmy się doszli do nas jeszcze Bartek i Paweł świetnie się bawiliśmy przez całą noc. Justin cały czas próbował się do mnie zbliżyć. Natalia zakręciła butelką wypadło na mnie wybrałam wyzwanie powiedziała mi, że mam pocałować Justina w usta namiętnie a jak tego nie zrobię to będę musiała zatańczyć jak dziewczyny na rurze. Każdy zaczął się śmiać i krzyczeć Lena Lena !! Podeszłam do Justina i zrobiłam to to było takie słodkie jejku jak on cudowanie całuje. A wszyscy . UUUUUUUUUUUUUU. Potem ja kręciłam wypadło na Dawida jego wyzwanie było takie samo jak ja Natalia poczerwieniała nie wiedziała co ma zrobić ale ja wiedziałam, że Dawid jej się podoba więc nie będzie miała żadnych pretensji zrobił to. I tak spędziliśmy wszyscy piątkowy wieczór.


Od Autorki: Mam nadzieje, że wam się podobało. Czekam na wasze komentarze.
2612450.gif
Tagi: ...
22.03.2014 o godz. 02:08
...zapytali nas czy mamy wolny wieczór w piątek. Popatrzyłam na Natalię i zgodziłyśmy się. Uśmiechnęli się. Dochodziła godzina 17.
- Ja już muszę iść. Powiedziała Natalia.
- Ty Leno też musisz. ? Zapytał Jus.
- Tak, bo mam byś w domu przed 18. Odpowiedziałam
- To my was odprowadzimy, bo już jest ciemno i martwimy się o was. Powiedział Dawid
- Nie musicie. Damy sobie radę. Powiedziałam
- Musimy. Powiedział Justin
- Ale... Nie dokończyłam
- Żadnego ale odprowadzony i już. Dodał Dawid

Jak tak szliśmy to robiło się coraz zimnej. W połowie drogi tak mi było zimno, że pocieranie po rękach nic nie pomagało Justin to zobaczył ściągnął bluzę i zarzucił na mnie. To było miłe z jego strony. Gdy zerknęłam na Natalię to aż pojawił mi się uśmiech na twarzy Dawid ją przytulił, żeby nie zmarzła. Byliśmy pod moim domem pożegnałam się z Natalią i Dawidem.
- Bałabyś mi swój numer. Zapytał
- No ok. Odpowiedziałam
- Przypominam Ci, że jak będziesz smutna lub coś cię będzie bolało to wiesz gdzie możesz przyjść. Przypomniał Jus. - No dobrze. Tak wiem. :) Powiedziałam.
Na pożegnanie przytulił mnie. Weszłam do domu i poszłam do pokoju się rozebrać stanęłam przed lustrem O nie! Nie oddałam mu bluzy.Poszłam się wykąpać i zeszłam na dół, żeby coś zjeść.

- Gdzie byłaś. Krzyknął Paweł
- Ja nigdzie. Boże wystraszyłeś mnie. Powiedziałam wystraszona.
- Oj przepraszam. Przeprosił i przytulił. Więc gdzie byłaś. ?
- A tam gdzieś byłam. Odpowiedziałam
- No mów gdzie byłaś. Braciszkowi nie powiesz. ?
- No byłam z koleżanką. Odpowiedziałam
- Pewnie z koleżanką. Ja wiem co się dzieje w waszej szkole. Powiedział.
- No tak byłam z Natalią. Odpowiedziałam
- Tylko?? Bo ja słyszałem, że macie jakiś obowiązek i przywilej. Powiedział z uśmiechem :)
- No... Nie tylko. No tak mamy obowiązek. Musimy się zaopiekować nowymi uczniami. To nie przywilej. Powiedziałam
- NO pewnie nie ja Cię znam i wiem. Powiedział
- No niech ci będzie, bo nie lubię się z Tobą kłócić. Westchnęłam
- No ja myślę. Dobra zjedz coś.Aaa. Pomóc ci przy jakieś pracy. ? Zapytał
- OK. :) NO jak byś mógł. Odpowiedziałam
- A w czym. ? Zapytał
- Geografia i Matematyka, bo ze śpiewu nie musisz. Powiedziałam i się zaśmiałam
- Dobrze to jak zjesz to zawołaj mnie. Powiedział
Zrobiłam sobie kanapki ze sałatą i białym serem po 29 minutach poszłam do pokoju zaczęłam ćwiczyć grę i tekst. Nagle wchodzi Paweł zapytał czy już powiedziała, że tak podczas pracy domowej cały czas mnie rozśmieszał ale tal zawsze było Kocham Mojego Braciszka. :) Po jakieś godzinie skończyliśmy. Musiałam jeszcze poćwiczyć tekst poprosił mnie czy mogłabym mu go zaśpiewać zgodziłam się. Jak widziałam to Paweł patrzył na mnie za chwytem powiedział do mnie , że mam talent i dodał, że ma cudowną siostrzyczkę. Uśmiechnęłam się i przytuliłam. :) Popatrzyłam na zegarek była 22 byłam już wykończona, więc poszłam spać.

Następny dzień

Po 8 godzinnym spaniu wstałam wypoczęta. Poszłam do łazienki się umyć i umalować po 10 min poszłam się ubrać i zeszłam na parter, żeby coś zjeść. Weszłam do kuchni a na blacie szafki leży talerz z kanapkami a koło niego kartka.
To dla mojej Kochanej Siostrzyczki. :*
Smacznego.
Paweł. :)

To było słodkie co dla mnie zrobił a kanapki przepyszne. Gdy już była godzina 7.10 wyszłam z domu. Przed domem zauważyłam Natalię krzyknęłam do niej. I poszłyśmy razem do szkoły. Cały czas rozmawiałyśmy o wczorajszym dniu.
- Natalia i jak tam z Dawidem później było. ? Zapytałam
- Aaa. No Super. Staliśmy chyba jakieś 30 min pod moim domem i rozmawialiśmy a na koniec mnie przytulił i dał buziaka w policzek na pożegnanie. Powiedziała Natalia.
- O jak słodko. Chyba wpadłaś mu w oko. Powiedziała z uśmiechem. :)
- No słodko. :) Nie wiem. Może wpadłam. Ale kto by chciał taka brzydule. Powiedziała
- Napewno mu się podobasz. Nie jesteś brzydka. Śliczne jesteś. Powiedziałam.
Byliśmy już na miejscu. Natalia poszła pod klasę a ja jeszcze do szafki. Gdy wyciągałam książki to podszedł do mnie Kamil i zapytał czy mogę się z nim dziś po szkole spotkać ja nie wiedziałam co mam powiedzieć po chwili odpowiedziałam, że jak będzie mało pracy domowej lub mi nic z rodziny nie wypadnie to pójdę. Uśmiechnął się :) i poszedł. Zadzwonił dzwonek i poszłam do klasy. Na lekcji matematyki siadłam obok Natalii. W ogóle ja nie uważałam na lekcji tylko rozmyślałam. Nie miałam głowy do nauki chętnie bym już wyszła ze szkoły. Zadzwonił dzwonek. Stałam przy ścianie zupełnie sama, gdy nagle podszedł Justin i przytulił mnie zobaczyłam, że to widzi Kamil popatrzył na nas i poszedł nie miał za ciekawej miny. Przeprosiłam Jus i pobiegłam za Kamilem, żeby mu to wyjaśnić.
- Kamil zatrzymaj się. Krzyknęłam
- Po co mam się zatrzymywać. Stanął i wkurzony powiedział.
- To co wiedziałeś to nie to na co wygląda. Powiedziałam zdyszana.
- Widziałem co widziałem. Nie chce rozmawiać. Powiedział wściekły.
- Ale... Jekłam
Kamil się obrócił i poszedł nie chciał mnie w ogóle wysłuchać. :( Jejku co ja mam zrobić. ? I znowu dzwonek poszłam na lekcje przygnębiona. Myślałam cały czas czy mu przejdzie. Już koniec zajęć poszłam przed budynek szkoły poczekać na Kamila. Po 20 min nie przyszedł. Było mi smutno. Poszłam do domu, bo nie miałam już sensu czekać. Wiedziałam obraził się na mnie. Nie wiedziałam co ja miałam z tym zrobić ja nie chciałam, żeby to tak wyglądało Justin to tylko kolega. Gdy szłam tak powoli do domu to odechciało mi się wszystkiego. Nie miałam chęci na nic. A w głowie tylko dwie myśli. Kamil czy Justin. ? Oto jest pytanie. Do obu czyje coś chyba ale nie wiem do którego bardziej. :( Bo ja mam zrobić. ? Weszłam do domu na kanapie siedział Paweł a ja od razu poszłam do pokoju nawet się z nim nie przywitałam takiego miałam doła. Po jakiś 10 min przeszedł Paweł i zapytał się co się stało moja odpowiedź brzmiała, że nic a on ja wiem, że coś się stało znam cię. Gdy tak powiedział to wiedziałam, że nie mogę przed nim tego ukryć, bo i tak wie, że coś jest nie tak, więc opowiedziałam mu wszytko doradził mi, żebym zobaczyła, który się bardziej stara i któremu bardziej na mnie zależy przytulił i poszedł. Po tym co mi powiedział położyłam się i myślałam nagle zasnęłam. W śnie miałam tylko jedno pytanie. Kamil czy Justin. ?
Kamil czy Justin.jpg
Tagi: ...
15.03.2014 o godz. 17:09
Dziś dzień przyjazdu Justina i Dawida.

Wstałam rano przypomniałam sobie o przyjeździe chłopaków tak się ucieszyłam nie mogłam się doczekać kiedy ich zobaczę. Popatrzyłam na zegarek była 7:25 o nie spóźnię się do szkoły. Szybko zarzuciłam na siebie jakieś ubranie i wybiegłam z domu zaczęłam biec w stronę szkoły. Zdążyłam do dzwonka było jeszcze 10 min. Jeszcze poszłam szybko do szafki po książki, gdy szłam w jej stronę skierowałam wzrok do tyłu, bo myślałam, że mnie ktoś woła ale się przesłyszałam i przez tą moją nie uwagę wpadłam na kogoś i upadłam. Boże jaka ze mnie niezdara.

- Nic ci się nie stało.? Zapytał
- Nie nic. Powiedziałam
- Daj mi rękę. Powiedział
Podałam mu rękę i mnie podniósł gdzieś znałam tą twarz ale nie mogłam sobie przypomnieć gdzie. Gdy zadzwonił dzwonek jeden z nauczycieli wyszedł na korytarz i powiedział, żebyśmy się udali do sali ze sceną.
- Idziemy. Zapytał
- No chodź. A tak w ogóle jak masz na imię, bo kogoś mi przypominasz ale nie mogę sobie przypomnieć kogo. Powiedziałam.
- He :D Chodź to się dowiesz. Zaśmiał się lekko.
Więc poszliśmy, gdy już byliśmy w sali to ja poszłam do Natalii. Pan Dyrektor powiedział, że chce nam kogoś przedstawić do sali weszło dwóch chłopaków był tam ten co na niego wpadłam i zastanawiałam się kto to jest. Hmmm. ?
- Przedstawiam was Justina Biebera i Dawida Kwiatkowskiego od dziś to są nasi nowi uczniowie. Powiedział
- Chcieliśmy was tylko prosić o to, że no ok jesteśmy jakimiś tam gwiazdami za którymi latają paparazzi ale my chce, żebyście nas traktowali jak normalnych ludzi tak jak swoich kolegów. OK. ? Powiedział i zapytał Dawid.
- Dobrze rozumiemy was my na pewno byś chcieli tego samo na waszym miejscu. Odpowiedziała Natalia.
- To jesteśmy ucieszeni, że nas rozumiecie. Odpowiedział z uśmiechem Justin. :)
- No to teraz tak wyznaczyłem dwie osoby, które będą wam pomagać i oprowadzać po szkole. Powiedział dyrektor do chłopaków. Te osoby to Natalia i Lena. Te dwie dziewczyny będą was oprowadzać po szkole i jak coś to zwracajcie się do nich. Powiedział
Byłyśmy zdziwione wyborem dyrektora. A jak usłyszałam, że ten chłopak na którego wpadłam do Justin to zatkało mnie wiedziałam, że skądś znam twarz ale nie mogłam sobie przypomnieć.
- Dodam jeszcze, że będziecie chodzić do klasy właśnie z Leną i Natalią. Powiedział dyrektor.
Po tej informacji chłopaki podeszli do nas. Justin objął mnie ręką i zapytał gdzie mamy teraz lekcje. Zarumieniłam się nie spodziewałam się, że tak zrobi nie mogłam nic powiedzieć z wrażenia. Natalia za mnie powiedziała, że teraz mamy lekcje tańca.
- No to co dziewczyny idziemy. ? Zapytał Dawid
- No chodźcie. Odpowiedziałam
I poszliśmy na lekcje. Gdy już weszliśmy do sali to nauczyciel poinformował mnie i Natalię, że na razie naszymi partnerami do tańca w parach będzie Dawid i Justin. Dawid podszedł do Natalii i wystawił rękę i powiedział zapraszam do tańca jak popatrzyłam na nią była cała czerwona ale dała rękę i poszli zająć miejsce. :) Ja stanęłam tak gdzie zawszy i się rozciągałam nagle coś mi strzeliło w plecach siadłam na podłodze czekałam aż to przejdzie. Przyszedł Jus i zapytał co się stało powiedziałam o placach zapytał gdzie i pokazałam mu a on powiedział, żebym się trochę się pochyliła i zaczął mnie masować po 5 min przeszło wstałam i podziękowałam zdziwił mnie swoją reakcją przytulił mnie i powiedział, że jak coś będzie mnie boleć to mam dać mu znać.

Po zakończonej lekcji na długiej przerwie poszłam pokazać Justinowi szkołę. Bez przerwy rozmawialiśmy nie było tak, że była cisza. Rozśmieszał mnie na każdym kroku i przytulał. :) Czułam się jakby mnie podrywał. Po ostatniej lekcji miałam iść z Natalią się przejść ale chłopaki się nas zapytali czy mogłybyśmy pokazać im miasto zgodziłyśmy się.

Poszliśmy na rynek przez cała drogę nas rozśmieszali. nie mogłam powstrzymać śmiechu. Przechodziliśmy koło butki z lodami Dawid powiedział, żebyśmy poczekały. Razem z Justinem poszedł do tej butki. Wracają z lodami. :) Nie wiedziałyśmy co mamy powiedzieć i tylko dziękuję nam przyszło na myśl. Poszliśmy do parku ja z Natalią usiadłam na ławce na przeciwko placu zabaw a chłopakom coś odbiło i zaczęli się na nim bawić to było śmieszne co oni robili nie mogłyśmy się powstrzymać od śmiechu. :D Wariaci. :) Po 15 minutach wrócili do nas i...

Ciąg dalszy nastąpi...

Czytasz = Komentujesz

Od Autorki: Przepraszam, że tak długi ale szkoła i obowiązki. Ale mam nadzieje, ze wam się on spodoba. Komentujcie.
justin i kwiat.jpg
Tagi: ...
11.03.2014 o godz. 19:38
Dziś w końcu piątek. :D
I znowu szkoła i poranne potrzeby. Gdy nadeszła godzina, której wychodzę z domu, żeby zdążyć na zajęcia. Jak wyszłam przed domem czekał na mnie Kamil zdziwiłam się.

- Siema. Przywitał się
- Siemkaa. Przywitałam się i uśmiechnęłam :)

Poszliśmy razem do szkoły. Gdy już byliśmy na miejscu to każdy myślał, że jesteśmy razem. Odprowadził mnie pod klasę i poszedł do kolegów. Natalia zapytała się mnie czy jestem z nim zaprzeczyłam. Jejku nie można już z kolegą do szkoły przyjść masakra. Zadzwonił dzwonek weszliśmy do klasy. Miałam dziś tylko 5 lekcji na ostatniej mam taniec i z Kamila klasą :). Mam teraz geografię i w głowie Kamila. Jejku on jest idealny. :)Dlaczego ja to cały czas powtarzam. ? Gdy zadzwonił dzwonek wyszliśmy z klasy i pan dyrektor powiedział, żebyśmy po dzwonku przyjść do sali ze sceną. Po 5 minutowej przerwie wszyscy poszli do sali. Jak już byli wszyscy to pan dyrektor przekazał, że za tydzień przyjdą do nas osoby, które są poczuć się jak normalni nastolatkowie ogłosił, że będzie to Dawid Kwiatkowski i Justin Bieber. Byliśmy zdziwieni, że są to osoby sławne. :o Nie mogłam się doczekać aż do nas przyjdą. Byłam taka podekscytowana. :) Po zakończonych zajęciach udałam się w stronę domu. Gdy byłam już w połowie drogi dostałam sms od Kamila jej terść: Siemkaaa. Będziesz miała dla mnie dziś czas od godziny 16. Zadziwiłam się tym sms ale też byłam ucieszona. Odpisałam mu, że tak po paru minutach przychodzi następny sms To super. :* To ja po Ciebie wpadnę o 16 ubierz się ładnie.Ja go przeczytałam nie wiedziałam co mam myśleć, gdy weszłam do domu to w salonie na kanapie siedział Paweł.

- Siemka Młoda co tam? Zapytał
- Hejka Stary. :) A dobrze. Wiesz gdzie jest tata? Zapytałam
- Na górze u siebie. Odpowiedział

Poszłam do ojca powiedzieć mu, że dziś wychodzę na imprezę z przyjaciółmi o 16 i nie wiem o której wrócę. Oczywiście musiałam troszkę okłamać, bo by mnie nie puścił. Podziękowałam mu i przytuliłam. Następnie poszłam do pokoju się przyszykować szczerze to nie wiedziałam jak mam się ubrać, bo mi nic nie powiedział stoję tak przed szafą i zastanawiam się ubrać sukienkę czy dżinsy i top. Hmmm. ?Ale też jak ubiorę sukienkę i gdzieś pójdziemy to mogę się ośmieszyć hmmm. ? Co to ubrać. Nie będę tu sterczała i myślała idę się umalować to później pomyślę. Powiedziałam do siebie. I poszłam do łazienki się umalować nagle dostaje sms znowu od Kamila Ślicznotko Ty Moja. :* Zdradzę ci, że idziemy pierw się przejść a później wpadamy do kumpla. Ta wiadomość dała mi do myślenia co mogę ubrać, więc po zakończonym make-up'ie wbiegłam szybko do pokoju założyłam rajtuzy po kolor skóry spodenki bluzkę z dekoltem i czarną skórę, gdy popatrzyłam się w lustro powiedziałam ale ze mnie laska i zaczęłam się śmiać. Włosy upięłam wysoki kucyk i ułożyłam grzywkę popatrzyłam na zegarek było 15:55 nagle usłyszałam dzwonek do drzwi zeszłam na dół to był on wyszłam z domu zaczęliśmy iść w stronę parku. Rozmawialiśmy na różne tematy spacerowaliśmy tak chyba ze 2 godziny zrobiło mi się zimno Kamil dał mi swoją bluzę i powiedział, że teraz idziemy do kumpla na domówkę. Gdy byliśmy już na miejscu podszedł do niego jego kolega i zapytał czy jestem jego dziewczyną Kamil odpowiedział, że tak zaskoczyła mnie jego odpowiedź nie spodziewałam się. Później Kamil mi powiedział, że jak ktoś się będzie mnie pytał czy jesteśmy razem to mam mówić tak zgodziłam się. Świetnie się bawiłam poznałam kumpli Kamila są spoko każda impreza z nimi będzie udana. :)Siedziałam sama na krześle włączyli wolną muzykę widziałam, że idzie Kamil ale nie sądziłam, że do mnie zapytał mnie czy z nim zatańczę oczywiście się zgodziłam poszliśmy na parkiet przytuliłam się do niego a jego ręce wylądowały na moim pasie to było słodkie. Przez jakąś godzinę były puszczane tylko wolne kawałki każdy tańczył no i również my. Czułam się przy nim taka bezpieczna i szczęśliwa serce mi tak biło, że jak by mogło to by wyskoczyło. Kamil mnie coraz bardziej zadziwia swoim zachowaniem i tym co robi. No normalnie prawdziwy ideał. O 2 w nocy skończyła się domówka Kamil odprowadził mnie do domu, gdy się z nim żegnałam dał mi znowu buziaka w policzek i przytulił oraz powiedział dobranoc ślicznotko. Weszłam do domu po cichu i od razu poszłam się położyć. Jak się obudziłam była godzina 12:00 natychmiast poszłam się wykąpać i ogarnąć. Głowa mnie tak bolała, że każdy hałas mnie drażnił poszłam do kuchni zobaczyć czy w szafce są jakieś tabletki przeciwbólowe znalazłam wzięłam i zjadłam coś ponownie poszłam się położyć byłam wykończona ale świetnie się za to bawiłam nie żałuję, że poszłam wręcz się cieszę. Po następnych 2 godzinach wstałam i dostałam sms nich zgadnę od Kamila i tak było od niego o treści.

Siemka Ślicznotko :* Jak się czujesz. ?
Hejka. A teraz dobrze właśnie wstałam. Odpisałam. NO ja też właśnie wstałem. :) Dobrze się bawiłaś. ? Świetnie się bawiłam dziękuję, że mnie zabrałeś. :) Nie ma za co. A mam takie pytanie. Nie przeszkadzało ci, że powiedziałem, że jesteśmy razem. ?
Nie nie przeszkadzało wręcz przeciwnie to było miłe. :)
O to dobrze, bo już się bałem. A jak ci się taniec podobał. ?
Bardzo mi się podobał. Świetnie prowadzisz i tańczysz.
To dobrze, że ci się podobało. A to nic wielkiego. :*

:)
Co jeszcze powiesz. ? :**
Że chyba jeszcze idę spać, bo mnie znowu głowa boli.
Oj biedactwo Moje. :** To idź spać, żeby ci przeszło.
Przepraszam
Nie przepraszaj wiem jak się czujesz. :) Idź spać, żeby dobrze się później czuć.
Dziękuję, że mnie rozumiesz. :)
Nie ma za co. :* To dobranoc :**

Po ostatnim sms poszłam dalej spać. Cały dzień spałam nic nie jadłam tylko tyle co wtedy tabletki brałam i nic więcej ale przynajmniej po długim śnie poczuję się lepiej i będę wypoczęta.

Czytasz = Komentujesz

***

Przepraszam, że tak długo pisałam III rozdział ale nie miałam pomysłu na niego. Przepraszam jeszcze raz. Teraz postaram się w terminie pisać. Od razu informuję, że rozdziały albo będę dawać w weekendy lub w tygodniu. Postaram się, żeby każdy rozdział wychodził co tydzień chociaż, że teraz skończyły mi się ferie i zaczęłam szkołę to postaram się dodawać co tydzień a jak nie dam razy to co drugi tydzień.
images (1).jpg
Tagi: ...
03.03.2014 o godz. 23:44
Nominacje dostałam od:
http://zakochanipojebani.bloblo.pl/ Dziękuję bardzo.

1. Jak masz na imię?
Mam na imię Honorata ale każdy mówi na mnie Honia.

2. Ile masz lat?
15

3. Jakiej muzyki słuchasz?
To co mi wpadnie w ucho. :)

4. Jaki jest twój ulubiony sport?
Siatkówka i piłka ręczna

5. Jaki jest twój ulubiony film?
Ten niezręczny moment

6. Jakie książki czytasz?
Ostatnio przeczytałam Miasto Szkła. A tak to za bardzo nie mam czasu na czytanie.

7. Gdzie wyobrażasz sobie się za 5 lat?
Moim marzeniem jest wyjechać do Argentyny a tam szczególniej to do Buenos Aires

8. Czego się boisz?
Praktycznie to nic.

9. Twój ulubiony kolor?
Czarny, biały i fiolet

10. Co Cię zainspirowało do założenia bloga?
Z nudów i to, że chce się dowiedzieć co inni ludzie myślą o tym co ja wymyślę.

11. Jakie są Twoje ulubione blogi?
http://fuck-everything-im-belieber.bloblo.pl/
http://smillee.bloblo.pl/
http://loveyoujustinforever.bloblo.pl/
http://julia-and-kin.bloblo.pl/
http://ola342711.bloblo.pl/
http://unrequited-love-jb.bloblo.pl/

Nominuję:
http://fuck-everything-im-belieber.bloblo.pl/
http://smillee.bloblo.pl/
http://loveyoujustinforever.bloblo.pl/
http://julia-and-kin.bloblo.pl/
http://ola342711.bloblo.pl/

A pytania wasze to:
1. Jak masz na imię. ?
2. Ile masz lat.?
3. Co Cię inspiruję do pisania bloga.?
4. Ulubiona piosenka.?
5. Jaki jest twój ulubiony serial.?
6. Twoje marzenie.?
7. Ulubiony aktor/aktorka.?
8. Ulubiony kolor. ?
9. Gdy byś miała wybierać miedzy miłością a przyjaźnią co byś wybrała i dlaczego. ?
10. Ulubiony zwierzak ?
11. Ulubiony blogi.?

03.03.2014 o godz. 17:15
Następny dzień nastał
Jak to rano spakować, ubrać i poranna toaleta. Zeszłam na śniadanie nagle przyszedł sms z treścią

Siema Piękna co tam u ciebie ?

Nie znałam tego numeru byłam zaskoczona.

- Siema siostra i jak w szkole. ? Zapytał Bartek
- Hejka. Wspaniale. Odpowiedziałam
- To się cieszę ja lecę pa. Pożegnał się.

Siedziałam przy stole i myślałam o Kamilu.
- Jejku jaki on ładny ale i tak nie zwróci na mnie uwagi. Powiedziałam sama do siebie. Popatrzyłam na zegarek była 7:40. Boże zaraz się spóźnię. Wybiegłam szybko z domu i zaczęłam biec w stronę szkoły. Gdy już byłam na miejscu to do dzwonka było jeszcze 5 min. Zmachałam się. Szłam korytarzem patrząc w notatki i nie zauważyłam Kamila. ON w tym samym momencie się obrócił. Jak na niego wpadłam to prawię zaliczyłam glebę ale Kamil mnie złapał i podniósł.

- Oj przepraszam cię. Przeprosiłam
- Nic się nie stało. Powiedział
- Jak to nic się nie stało. Stało się właśnie. Powiedziałam
- Na prawdę nic. Powiedział jeszcze raz

Naszą rozmowę przerwał dzwonek.

- Idź na lekcję. Powiedział

Przytaknęłam głową i poszłam. Kamil patrzył się w moje oczy jak mnie trzymał to było słodkie. :)

- Hej. Co tam. ? Zapytała Natalia
- Siemkaa dobrze. Co teraz mamy. ? Powiedziałam
- Lekcje śpiewu z 3 klasą. Odpowiedziała
- Co !! :o Jak to. ? Zapytałam zdziwiona
- NO normalnie. Zawsze tak mamy we wtorki i piątki oraz lekcje tańca w środę i czwartek. Odpowiedziała
- Serio !? :o No nie. Powiedziałam
- Aaa. O Kamila ci chodzi. ? Zapytała
- No o niego. Odpowiedziałam

Przyszła nauczycielka i prosiła, żebyśmy zajęli miejsca. Ja siadłam koło Natalii szybko do klasy wpadli Kuba, Jacek i Kamil. Kamil Siadł koło mnie, bo akurat było wolne miejsce. Pani sprawdza obecność.

- Lena? Zapytała
- Jestem. Odpowiedziałam
- To od wczoraj jesteś naszą nową uczennicą? Zapytała
- Tak. Odpowiedziałam
- No to dobrze. Zacznijmy od rozgrzewki i pokażesz nam co potrafisz. Powiedziała
- Ale ... Nie dokończyłam
- Żadnego ale. Powiedziała

Cały czas w czasie rozgrzewki zastanawiałam się jak ja się pokaże, przecież mnie trema zeżre hmmm jak to mam zrobić. Po 10 min rozgrzewce pani mnie zawołała do siebie i zapytała czy znam piosenkę Ewy Farny - Cicho powiedziała, że oczywiście. Zanim zaczęłam pani dała mi tekst, żebym się nie pomyliła i powiedziała, że jeszcze weżnie jedną osobę do zagrania melodii. No i super wybrała Kamila wtedy to mnie już zatkało ale się przełamała i zaśpiewałam. Kamil co chwilę się na mnie patrzył jak grał jejku to było takie miłe. Każdy patrzył na mnie zachwytem a nauczycielka to chyba najbardziej, bo jak skończyłam i podziękowałam Kamilowi to pani do mnie, że mam piękny, czysty głos nigdy takiej czystej barwy nie słyszała była zachwycona. Wróciłam na swoje miejsce. Natalia do mnie szeptem, że było rewelacyjnie. Po zakończonej lekcji poszłam do automatu po picie, gdy już odchodziłam to ktoś powiedział poczekaj i się obróciłam był to Kamil.

- Stało się coś ? Zapytałam
- Nie nic się nie stało. Masz piękny głos granie dla ciebie to była dla mnie przyjemność. Powiedział
- Oj nie przesadzaj to nic wielkiego ale dziękuję. Powiedziałam
- Nie przesadzam tylko mówię prawdę. Powiedział zachwycony
- No dobrze. Uśmiechnęłam się :)
- A mam takie jedno pytanie. Skusiłabyś się po zajęciach pójść na spacer po parku. ? Zapytał
- No. Odpowiedziałam - A Kamil wiesz kogo to numer. ? Zapytałam
- To mój. Odpowiedział nie zręcznie.
- A skąd miałeś mój. ? Zapytałam
- Od Natalii. Nie gniewasz się za sms. ? Zapytał
- Aaa. Nie nie gniewam się. Odpowiedziałam z Uśmiechem. O dzwonek ja idę . Powiedziałam.

Gdy szłam do klasy to cały czas o nim myślałam nie mogłam się na niczym skupić siedział wciąż w mojej głowie. Przez dnia chodziła z klasy do klasy i czekałam na ostatni dzwonek a gdy zadzwonił byłam ucieszona. Kamil czekał przed szkołą jak go ujrzałam to mnie całą wypełniła radość. I poszliśmy do parku siedliśmy na ławce i rozmawialiśmy. po jakieś godzinie zrobiło się chłodno Kamil zobaczył, że się trzęsę i dał mi bluzę zapytała się go czy mu nie będzie zimno a jego odpowiedź brzmiała najważniejsze dla mnie będzie to, że tobie będzie ciepło i nie będziesz chora. Kontynuowaliśmy rozmowę. Z nim się świetnie rozmawia. Zobaczył, że siedzę i znowu się trzęsę to zbliżył się i przytulił oraz powiedział, że teraz powinno być mi ciepło uśmiechnęłam się i powiedziałam ze teraz jest.

- Która jest godzina. ? Zapytałam
- 16:50. Odpowiedział
- Musze już wracać do domu. Powiedziałam
- Dobrze to cię odprowadzę. Powiedział

Wstaliśmy i poszliśmy. Przez całą drogę Kamil mnie przytulał, żeby mi było ciepło. Takie to było miłe, że dostałam rumieńców. Gdy weszłam do domu to podziękowałam Kamilowi za spotkanie i oddałam mu bluzę a on się uśmiechnął i na pożegnanie dał mi buziaka w policzek byłam zaskoczona po tym jeszcze raz pożegnaliśmy się i zamknęłam drzwi. - Jejku to było z jego strony słodkie. :)a ten buziak mnie zaskoczył. Powiedziałam sama do siebie. Weszłam do kuchni wzięłam coś do jedzenia i poszłam do pokoju. Gdy już zjadłam to włączyłam komputer i fb patrze mam powiadomienie to od Kamila zaprosił mnie do znajomych ucieszyłam się jak dziecko. :) Weszła mam do pokoju.

- Hej. Gdzie byłaś. ? Zapytała
- Hejka. W parku a lekcji nie mam. Odpowiedziałam
- A ok. Mam dla ciebie przykrą wiadomość. Powiedziała ze smutkiem
- Co się stało. Zapytałam zdziwiona
- Znowu wyprzedzam na delegacje. Powiedziała z niechęcią. - - Gdzie ? Kiedy ? Zapytałam :o
- Do Amsterdamu w tą niedziele. Powiedziała
- Musisz. ? Zapytałam
- Tak muszę, bo nie będziemy mieć pieniędzy. Powiedziała
- NO dobrze rozumiem znowu będę tęsknić. A kiedy wracasz. ? Zapytałam z ciekawością.
- Za 2 tygodnie. Odpowiedziała
- A to nie tak długo. Powiedziałam
- NO tym razem krótko. No dobra ja idę do taty. Powiedziała
Poszła ja wróciłam do przeglądania. Byłam taka ucieszona, że dobrze nie poznałam szkoły a już komuś się spodobałam to jest nie wiarygodne z tej radości zaczęłam pisać piosenkę. Napisałam 2 teksty ale nie wiem, który wybrać to pomyślałam, że napisze jeszcze jeden. Gdy spojrzałam na zegarek była 22:45 zerwałam się i pobiegłam się wykąpać. Jak wróciłam to dostałam sms był on od Kamila a tego treść brzmiała tak:Dobranoc :* Słodkich snów mała :*
To było słodkie. Po odczytaniu sms poszłam od razu spać z myślą o Kamilu.


Czytasz = Komentujesz

zakochani-siedzacy-na-lawce-likely-pl-ef873981.jpeg
Tagi: ...
24.02.2014 o godz. 18:24
Po zakończeniu zajęć poszłam z Natalią na lody. Udaliśmy się jeszcze do parku i usiadłyśmy na ławce. Opowiadałam jej o moich podróżach, bo pytała i nagle nasz rozmowę przerwali dwoje chłopaków. Byli to uczniowie z mojej szkoły ale z klasy wyżej.

- Możemy się przysiąść. Zapytał jeden z nich.
- No oczywiście. Odpowiedziałam.

Jeden spodobał mi się. Wysoki, brunet o niebieskich oczach.

-Może się przedstawimy. Ja jestem Kamil a to mój kumpel Kuba. Powiedział.
- Jestem Lena. Odpowiedziałam
- To Ty jesteś ta nowa w szkole. ? Zapytał ze zdziwieniem Kamil
- Tak to ja. Odpowiedziałam
- Więc miło mi Ciebie poznać. Powiedział z uśmiechem :)
- Mi Cię również. Powiedziałam
- Ej Lena już musimy iść. Powiedziała Natalia.

Spojrzałam na zegarek była 15:40

- No faktycznie miałam być w domu najpóźniej o 15. Przepraszam was ale muszę już lecieć. Przeprosiłam.
- Okej. Nic się nie stało innym razem porozmawiamy. Powiedział Kamil.

Zadzwoniłam do mamy i powiedziałam, że zaraz będę mama się nie gniewała, bo dopiero też przyjechała. Po rozłączeniu się. I poszłyśmy w stronę domu.

- Ja dobrze widziałam czy Kamil zarywał do ciebie. Powiedziała zachwycona Natalia.
- Pogięło cię. Odpowiedziałam
- Nie, nie pogięło tylko mówię to co widzę. Powiedziała Natalia.
- Aaaa. A nie wiem. Odpowiedziałam.

Gdy tak szłyśmy to okazało się, że mieszkamy na przeciwko siebie. Za nim się pożegnałyśmy to wymieniłyśmy się numerami telefonu. Weszłam do domu i poszłam się przywitać z mamą. Zjadłam obiad i poszłam porozmawiać z mamą tak dawno jej nie widziałam, stęskniłam się.

- Córcia jak się za tobą stęskniłam. Powiedziała mama z zachwytem.
- Ja też. Tak mi ciebie brakowało. Powiedziałam
- No dobrze. Opowiadaj jak było. ? Zapytała
- No super. Zwiedziłam dużo miejsc, nauczyłam się trochę obcych języków, obejrzałam wiele ciekawych zabytków. Odpowiedziałam
- To wspaniale się bawiłaś. Powiedziała zachwycona mama.
- No tak ale i tak mi ciebie brakowało, że nie towarzyszysz mi przy tych podróżach. Powiedziałam

Rozmawiałam z mamą chyba z 5 godzin jestem bardzo ucieszona, że wreście ją widzę. Przytuliłam się i powiedziałam, że ją mocno kocham. Zbliżała się godzina 21:30 poszłam zjeść kolację. Gdy zjadłam poszłam się wykąpać i spać.


***

Czekam na wasze komentarze.
Ta trzecia część udała mi się dłuższą zrobić niż dwie poprzednie. Następne rozdziały postaram się zrobić dłuższe, bo ten rozdział został podzielony na 3 części dlatego tak wszytko.
Tagi: ...
21.02.2014 o godz. 21:33
Następny dzień
Wstałam rano z uśmiechem na twarzy :) Nie mogę się doczekać jak będę w szkole. Trochę się boję, że mnie nie zaakceptują. Ale co tam marze to tej szkole i mam to gdzieś jak mnie nie będą lubić. Zeszłam na dół na śniadanie.

- Dzień dobry Leno. Jak się spało. ? Zapytała mama.
- Dzień dobry mamo. A dobrze a tobie. ? Odpowiedziałam
- Też dobrze. Jak przyjdziesz ze szkoły to sobie pogawędzimy, bo przecież nie widzieliśmy się 9 lat. Powiedziała mama.
- Dobrze. Jejku jak mi ciebie brakowało. Powiedziałam zachwytem
- No mi też ciebie brakowało. NO dobrze dokończ śniadanie i zawiozę cię do szkoły. Dodała mama

Gdy zjadłam śniadanie wzięłam plecak i poszłam do auta. Jak już jechaliśmy to nie wiem czemu tak mnie w brzuchu skręcało ze środka tak się bałam. Już byliśmy na miejscu pożegnałam się i jeszcze mama mi przypomniała, że mam iść do dyrektora. Zarzuciłam plecak na plecy i poszłam. Gdy weszłam na korytarz każdy się na mnie patrzył czułam się nieswojo. Dyrektor mnie zaprowadził do sali w której znajdowała się moja teraźniejsza klasa. Przedstawił mnie wszystkim i poszedł. Nauczyciel od chemii posadził mnie koło jakieś chłopaka i kontynuował lekcje. Zadzwonił dzwonek i wszyscy wszyli na przerwę. Siadłam na ławce i czekałam na lekcje gdy podeszła do mnie dziewczyna z klasy i zapytała czy możemy się poznać. Oczywiście się zgodziłam.
- Nazywam się Natalia. Przedstawiła się.
- Ja Lena. Odpowiedziałam .
- Skąd jesteś. ? Zapytała
- Tak ogólnie to stąd ale nie chodziłam do szkoły, bo podróżowałam z tatą po krajach i miałam prywatne lekcje. odpowiedziałam.
- To super się bawiłaś. :). Powiedziała.
- No niby tak ale się z rodziną nie widziałam 9 lat to niem czy tak super. Odpowiedziałam
- A to faktycznie nie za fajnie. A to ile ...

Naszą rozmowę przerwał dzwonek na lekcje. Natalia zapytała czy siadam z nią zgodziłam się. :) Siedziałam na lekcji i tak się cieszyłam, że chodzę do tej szkoły. Ta szkoła rozwinie mój talent, bo nigdy nie sądziłam, że będę chodzić do szkoły artystycznej. Jestem zachwycona. :) Ostatni dzwonek i koniec lekcji.

Koniec części drugiej.
19.02.2014 o godz. 22:01
Siedząc w samolocie lecącym do następnego państwa rozmyślałam jak to by było jak bym była w domu. Moje myślenie przerwał ojciec, który oznajmił mi, że ma dla mnie niespodziankę i musi mi założyć opaskę. Siedziałam z zakrytymi oczami i się zastanawiam co to jest za niespodzianka po 10 min czułam, że lądujemy. Tata wziął mnie za rękę i wyprowadził na lotnisko, gdy zdjął mi opaskę ujrzałam braci tak bardzo byłam ucieszona, że wreście ich widzę. Przywitałam się z nimi i wsiedliśmy do samochodu. W domu czekała na mnie druga niespodzianka to była mama jejku tak się ucieszyłam, że ją wreście widzę.

- Leno to opowiadaj jak było. Powiedział Bartek.
- Super. Zwiedziłam Argentynę, Bułgarię, Czechy, Francję i Hiszpanie. Wszędzie mi się tak podobało ale bardzo tęskniłam za wami tak mi was brakował. Wszędzie było dobrze ale najlepiej w domu z rodziną. :)
- Co widziałaś w tych wszystkich państwach. ? Zapytała mama.
- W Argentynie zwiedziłam stolice Buenos Aires. Nauczyłam się trochę hiszpańskiego.
- Powiedź coś po hiszpańsku. Wyrwał się Bartek.
- Quiero a mi hermano. To znaczy: Kocham mojego brata. Powiedziałam
- Ooo. Miła jesteś. I kończ dalej opowiadać. Powiedział
- Jak byłam w Bułgarii to też zajechaliśmy do stolicy. We wszystkich państwach to zwadziliśmy stolicę, bo to chciałam najbardziej zobaczyć. Skończyłam.
- To super się bawiłaś. Powiedziała mama
- No niby tak ale i tak w domu najlepiej. Odpowiedziałam
Po rozmowie z rodziną poszłam się rozpakować.

Po 30 min wyszłam się przejść i po przypominać sobie wszystkie miejsca z dzieciństwa. Gdy tak szłam zobaczyłam szkołę, która jest moim marzeniem. Wracając do domu myślałam jakby to super było gdybym do niej uczęszczała. Spróbuje namówić rodziców może się zgodzą. Gdy tylko przekroczyłam próg domu zawołał mnie ojciec i powiedział.

- Od teraz będziesz chodziła do szkoły jak twoi bracie.
- Serio. ? :o A to której. ? Zapytała zaskoczona.
- Tak. Do tej o której zawsze marzyłaś. A i od jutra zaczynasz. Odpowiedział
Przytuliła go i podziękowała. Dziś mam same niespodzianki. Nie mogę się już doczekać jutra. To będzie wspaniały dzień.
17.02.2014 o godz. 22:23
Siemkaa.
Nazywam się Lena.Mam 15 lat. Mieszkam wraz z braćmi Bartkiem(16l.)i Pawłem(17l.)oraz z rodzicami. Mamy praktycznie nigdy nie ma w domu, bo wyjeżdża na delegacje po Europie. Cały swój czas spędzam z tatą, z którym wszędzie podróżuje byłam już w 5 państwach. Mam tego dość. Ostatni raz byłam w rodzinnym domu 9 lat temu. Moi bracia nie podróżują tak jak ja. Zazdroszczę im, bo chodzą normalnie do szkoły, prowadzą normalne życie, a ja nie nawet nie byłam ani razu w szkole, bo ojciec mi wynajmuje prywatne lekcje i to w dodatki w domu. Ja chce do domu do braci. Nie chce już spędzać czasu w hotelach tylko we własnym pokoju. Mam nadzieje, że namówię ojca i wrócimy do Polski. Może w końcu pozwoli mi pójść do normalnej szkoły, gdzie poznam kogoś, kogo od dawna mi brakuje.
14.02.2014 o godz. 23:51